Podczas oglądania filmu z 2009 roku, „28 dni” z Sandrą Bullock w roli głównej, demony powróciły z ogromną mocą. Pojawiły się wspomnienia – te dobre, pełne śmiechu, tańca, wygłupów i miłości. Tak jak w początkowych fragmentach filmu. Pamiętam ekscytację z powodu wyjścia do klubu, szykowanie się, wypijanie trzech piw – z jednej strony dla odwagi,…