Dzisiaj mija 10 miesięcy, odkąd nie piję alkoholu. Jak świętować inaczej, skoro kiedyś oczywiste było wypicie morza piwa przy każdej okazji? Dojeżdżam teraz do pracy z innego miasta, wcześniej zajmowało to 8-10 minut w obrębie tej samej miejscowości i cel został osiągnięty. Teraz? Czasowo niewiele więcej, około 18 minut, ale prawdą jest, że na drodze…
W ramach walki z alkoholizmem mam taką aplikację w telefonie. Skupia osoby posiadające różnorakie uzależnienia, m.in od alkoholu. Można rozmawiać w formie pisanej z innymi, wspierać się i czerpać wzorce od tych, którzy jakoś sobie radzą. W tej aplikacji można również odliczać dni (są nazwane kamieniami) bez używki, która nas zniewala. Ostatnio wpadł kamień: 290…
Najtrudniejszą decyzją nie było odstawienie alkoholu. Organizm sam krzyczał „dosyć!”. Najtrudniejsze było to, że nic nie przyszło w zamian. Nie pojawiła się radość.Nie było nagłego spokoju.Nie było nowego życia. Była pustka. I zmęczenie. I emocje, które wcześniej dało się wyciszyć jednym gestem.Trzeźwość nie okazała się nagrodą. Okazała się odsłonięciem. Okazało się, że alkohol nie był…