Teraz, gdziekolwiek się człowiek nie obejrzy, cokolwiek nie włączy, zewsząd krzyczy: depresja. Pytanie się nasuwa, czy rzeczywiście ludzie tak sobie teraz nie radzą, czy to niestety stało się „modne”. Jak to mówią: na dwoje babka wróżyła. Skąd taki temat u mnie? Pojawiła się okazja spotkania z psychologiem, takiego luźnego, na spokojnie. Rozmowa o wszystkim –…
Ostatnio czuję tylko ból i samotność. Stoję za ścianą, przez którą nic i nikt do mnie nie dociera. Najbardziej boli to, że to moja decyzja. Nie mogę powiedzieć, że świadoma, bo wciąż trwa wewnętrzna walka na wielu płaszczyznach. Jest ktoś, kto nieustannie próbuje się przebić, ale nie pozwalam na to. Czasami wyglądam zza muru, otwieram…
Nie ukrywam, że nadzieja była ogromna, że napiszesz dziś, wiesz? Ale to taka z kategorii: mam nadzieję, że wygram w Lotto. Coś nierealnego. Ale jest też we mnie ponowna walka, bo z drugiej strony był lęk, że napiszesz. Nie mam jeszcze w sobie siły, by odpowiedzieć obojętnie i trzymać się postanowienia, że już nie jesteśmy…
Wprowadzając się do mieszkania, oczywiste dla mnie było, że trzeba kupić coś symbolicznego, słodkiego i pójść do sąsiadów, by się przedstawić, powiedzieć: oto ja, osoba zamierzająca tu z wami jakoś żyć, oby w zgodzie i harmonii (po tygodniu tutaj już to życie zweryfikowało, ale o tym innym razem). Pierwszą odwiedzoną osobą była starsza pani, po…
Dlaczego mi to robisz i przychodzisz w snach? Czy nie widzisz, że bez tego już praktycznie sobie nie radzę? Wystarczy, że wszystko dookoła jest Tobą! Ta beznadziejna zima, która zawsze Cię zachwycała nie chce odpuścić, a mnie może uratować tylko wiosna swoim ciepłem, początkiem nowego życia, które daje przyrodzie. Mam przynajmniej nadzieję, że wskrzeszy jakoś…
Co może stać się Twoim najlepszym przyjacielem, gdy czujesz tylko samotność? Telewizor. Nowy fakt z mojego smutnego życia: zakup mieszkania na kredyt, do którego można było się wprowadzić dopiero od początku lutego, więc do 31 stycznia nadal mieszkałem w wynajmowanym. Będąc w szale przenoszenia rzeczy z jednego mieszkania do drugiego, udało się załatwić, że wielkogabarytowe…
Trudniejszy czas. Każdego dnia łzy napływają do oczu, szczególnie pod koniec dnia. Jedyne co czuję to: smutek i bezradność. Będąc osobą wierzącą dostrzegam wciągniętą, pomocną dłoń przy drobnych rzeczach, chwilach w ciągu dnia. Tylko krzyczący we mnie ból zagłusza pozytywne emocje, które powinny z tego faktu wypływać. To tak, jakby osoba ciepłolubna stała w pełnym…
Najintensywniej Panią Samotność odczuwam w czasie weekendu. To całkiem świeże odkrycie. Wcześniej jej obecność zakrywała Pani zwana Zmęczenie. Był z nią układ. Ja gwarantuję ogrom zajęć i obowiązków w ciągu dnia, a ona przychodzi wieczorem i sprawia, że oczy szybko się zamykają, nie dostrzegając właśnie Samotności. To zdawało egzamin dość długo. Aż do momentu, w…
Samotność nie przyszła nagle, każdego dnia wdzierała się przez uchylone drzwi, aż udało jej się wtargnąć i rozgościć. Najpierw była ulgą, taką ciszą po burzy. Brakiem napięcia i odpoczynkiem.Potem zaczęła boleć, bo okazało się, że nie ma się za czym schować. W samotności wszystko słychać głośniej. Myśli, które wcześniej zagłuszał ktoś obok. Emocje, które nie…