Teraz, gdziekolwiek się człowiek nie obejrzy, cokolwiek nie włączy, zewsząd krzyczy: depresja. Pytanie się nasuwa, czy rzeczywiście ludzie tak sobie teraz nie radzą, czy to niestety stało się „modne”. Jak to mówią: na dwoje babka wróżyła. Skąd taki temat u mnie? Pojawiła się okazja spotkania z psychologiem, takiego luźnego, na spokojnie. Rozmowa o wszystkim –…
Najintensywniej Panią Samotność odczuwam w czasie weekendu. To całkiem świeże odkrycie. Wcześniej jej obecność zakrywała Pani zwana Zmęczenie. Był z nią układ. Ja gwarantuję ogrom zajęć i obowiązków w ciągu dnia, a ona przychodzi wieczorem i sprawia, że oczy szybko się zamykają, nie dostrzegając właśnie Samotności. To zdawało egzamin dość długo. Aż do momentu, w…