Chyba jakoś przedostały się do Ciebie moje sugestie dotyczące nieprzychodzenia we śnie, bo w tym tygodniu było Ciebie we mnie mniej. Ale i tak wieczorami mimo wszystko rzucane są w pustkę słowa ku Tobie: gdzie jesteś? Wszystko ok? Ale odpowiada tylko głucha cisza.

Żyjemy w czasach konsumpcjonizmu, więc ze względu na zbliżające się Walentynki wszędzie atakują hasłami dotyczącymi miłości, drugiej połówki itd. Czy nie mogliby się skupić tylko na Tłustym Czwartku?

Więc nachodzą mnie myśli takie jak… czy kogoś już masz? Czy z kimś będziesz świętować? Czy komuś kupisz prezent? Czy…

I nie mogę myśleć o tym bez łez. Mimo że naprawdę chcę dla Ciebie drugiej osoby, a nie poczucia samotności i bólu. Straty.

Więc mimo wszystko, z okazji Dnia Zakochanych życzę Ci czasu na rozwijanie swojej pasji oraz założenia rodziny. Ale i zatrzymania się w tym szalonym pędzie, skupienia na tym, co naprawdę ważne. I wiesz, miłości…

Czy mam prawo składać te życzenia? Mam, bo ja nadal Cię kocham i boję się, że nigdy nie przestanę.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *