Kategoria: Trzeźwość


  • Co może umilić mroźne, zimowe wieczory, jeśli nie kieliszek wina? Jakiegokolwiek, bo i tak nie znam się na jakości czy odmianach. Podczas picia nie było zabawy kieliszkiem, obserwacji barwy czy siorbania ustami, by wyczuć nutę smakową. U mnie głównie królowało piwo. Pstryk i otwarte. Najlepiej zimne, ale gdy trzeba było, można było wypić i ciepłe.…

  • Dzisiaj mija 10 miesięcy, odkąd nie piję alkoholu. Jak świętować inaczej, skoro kiedyś oczywiste było wypicie morza piwa przy każdej okazji? Dojeżdżam teraz do pracy z innego miasta, wcześniej zajmowało to 8-10 minut w obrębie tej samej miejscowości i cel został osiągnięty. Teraz? Czasowo niewiele więcej, około 18 minut, ale prawdą jest, że na drodze…

  • Ludzie mądrzejsi ode mnie, którym na mnie zależy, nieustannie zasypują mnie radami typu: zwolnij, odpocznij, świat się nie zawali, jeśli nie zrobisz tego czy tamtego. Ale mając tak trudny charakter jak ja, połączony z ADHD (w checkliście dotyczącym tego zaburzenia pojawiłoby się wszędzie „✓”), cholernie trudno zastosować te rady, mimo że wiem, że tego właśnie…

  • W ramach walki z alkoholizmem mam taką aplikację w telefonie. Skupia osoby posiadające różnorakie uzależnienia, m.in od alkoholu. Można rozmawiać w formie pisanej z innymi, wspierać się i czerpać wzorce od tych, którzy jakoś sobie radzą. W tej aplikacji można również odliczać dni (są nazwane kamieniami) bez używki, która nas zniewala. Ostatnio wpadł kamień: 290…

  • Dostrzegam w sobie wypracowany przez lata system ucieczki. Nawet jak to piszę ciężko mi jakoś się z tym pogodzić, bo jestem z tych osób walczących o wszystko i wszystkich, a jak się okazje o siebie najmniej, więc słowo „ucieczka” nie komponuje się z moim wyobrażeniem własnej osoby. Walczyć, uparcie, zawzięcie, o to co wydaje się…

  • Podczas oglądania filmu z 2009 roku, „28 dni” z Sandrą Bullock w roli głównej, demony powróciły z ogromną mocą. Pojawiły się wspomnienia – te dobre, pełne śmiechu, tańca, wygłupów i miłości. Tak jak w początkowych fragmentach filmu. Pamiętam ekscytację z powodu wyjścia do klubu, szykowanie się, wypijanie trzech piw – z jednej strony dla odwagi,…

  • Okres świąteczny i przełomowy, jakim jest Nowy Rok, jest ogromnym wyzwalaczem dla osób uzależnionych, nie tylko od alkoholu, ale od wszystkiego co wpływa na świadomość. Kilka osób z grupy wspierającej, do której należę, poległo. Nie udało się powiedzieć: „Nie! Nie piję, nie biorę!” w sytuacjach typu: „Jak to? W Święta się nie napijesz? W Sylwestra?…

  • Najtrudniejszą decyzją nie było odstawienie alkoholu. Organizm sam krzyczał „dosyć!”. Najtrudniejsze było to, że nic nie przyszło w zamian. Nie pojawiła się radość.Nie było nagłego spokoju.Nie było nowego życia. Była pustka. I zmęczenie. I emocje, które wcześniej dało się wyciszyć jednym gestem.Trzeźwość nie okazała się nagrodą. Okazała się odsłonięciem. Okazało się, że alkohol nie był…

  • Niebezpieczeństwem związanym z samotnością jest to, że można łatwo wrócić do picia. Takiego bez ograniczeń, bez kontroli, a co najważniejsze, bez oceny. Kiedyś to było moje marzenie, siedzenie w bezludnym mieszkaniu z piwem przed komputerem albo telewizorem, w spokoju i wstydu. Pochłanianie, najlepiej w piątek, kilku piw aż do odcinki. Takie wyczekiwane święto. Trzeba naprawdę…