-
Co może umilić mroźne, zimowe wieczory, jeśli nie kieliszek wina? Jakiegokolwiek, bo i tak nie znam się na jakości czy odmianach. Podczas picia nie było zabawy kieliszkiem, obserwacji barwy czy siorbania ustami, by wyczuć nutę smakową. U mnie głównie królowało piwo. Pstryk i otwarte. Najlepiej zimne, ale gdy trzeba było, można było wypić i ciepłe.…
-
Teraz, gdziekolwiek się człowiek nie obejrzy, cokolwiek nie włączy, zewsząd krzyczy: depresja. Pytanie się nasuwa, czy rzeczywiście ludzie tak sobie teraz nie radzą, czy to niestety stało się „modne”. Jak to mówią: na dwoje babka wróżyła. Skąd taki temat u mnie? Pojawiła się okazja spotkania z psychologiem, takiego luźnego, na spokojnie. Rozmowa o wszystkim –…
-
Dotarło do mnie dzisiaj, że jesteś moim uzależnieniem, wiesz? Tak jak w przypadku alkoholu, skreślam dni, które mijają bez Ciebie. Różnica jest jednak bardzo istotna – duma mnie czasami rozpiera, że potrafię wytrzymać kolejny dzień bez piwa, natomiast w przypadku Twojej nieobecności pęka mi serce, że tak jest. Przed snem zadaję sobie cicho pytanie: jak…
-
Ostatnio czuję tylko ból i samotność. Stoję za ścianą, przez którą nic i nikt do mnie nie dociera. Najbardziej boli to, że to moja decyzja. Nie mogę powiedzieć, że świadoma, bo wciąż trwa wewnętrzna walka na wielu płaszczyznach. Jest ktoś, kto nieustannie próbuje się przebić, ale nie pozwalam na to. Czasami wyglądam zza muru, otwieram…
-
Dzisiaj mija 10 miesięcy, odkąd nie piję alkoholu. Jak świętować inaczej, skoro kiedyś oczywiste było wypicie morza piwa przy każdej okazji? Dojeżdżam teraz do pracy z innego miasta, wcześniej zajmowało to 8-10 minut w obrębie tej samej miejscowości i cel został osiągnięty. Teraz? Czasowo niewiele więcej, około 18 minut, ale prawdą jest, że na drodze…
-
Nie ukrywam, że nadzieja była ogromna, że napiszesz dziś, wiesz? Ale to taka z kategorii: mam nadzieję, że wygram w Lotto. Coś nierealnego. Ale jest też we mnie ponowna walka, bo z drugiej strony był lęk, że napiszesz. Nie mam jeszcze w sobie siły, by odpowiedzieć obojętnie i trzymać się postanowienia, że już nie jesteśmy…
-
Chyba jakoś przedostały się do Ciebie moje sugestie dotyczące nieprzychodzenia we śnie, bo w tym tygodniu było Ciebie we mnie mniej. Ale i tak wieczorami mimo wszystko rzucane są w pustkę słowa ku Tobie: gdzie jesteś? Wszystko ok? Ale odpowiada tylko głucha cisza. Żyjemy w czasach konsumpcjonizmu, więc ze względu na zbliżające się Walentynki wszędzie…
-
Ludzie mądrzejsi ode mnie, którym na mnie zależy, nieustannie zasypują mnie radami typu: zwolnij, odpocznij, świat się nie zawali, jeśli nie zrobisz tego czy tamtego. Ale mając tak trudny charakter jak ja, połączony z ADHD (w checkliście dotyczącym tego zaburzenia pojawiłoby się wszędzie „✓”), cholernie trudno zastosować te rady, mimo że wiem, że tego właśnie…
-
Wprowadzając się do mieszkania, oczywiste dla mnie było, że trzeba kupić coś symbolicznego, słodkiego i pójść do sąsiadów, by się przedstawić, powiedzieć: oto ja, osoba zamierzająca tu z wami jakoś żyć, oby w zgodzie i harmonii (po tygodniu tutaj już to życie zweryfikowało, ale o tym innym razem). Pierwszą odwiedzoną osobą była starsza pani, po…
-
Dlaczego mi to robisz i przychodzisz w snach? Czy nie widzisz, że bez tego już praktycznie sobie nie radzę? Wystarczy, że wszystko dookoła jest Tobą! Ta beznadziejna zima, która zawsze Cię zachwycała nie chce odpuścić, a mnie może uratować tylko wiosna swoim ciepłem, początkiem nowego życia, które daje przyrodzie. Mam przynajmniej nadzieję, że wskrzeszy jakoś…
